Bohater do BRP

Ave!

Przy tworzeniu postaci do BRP mamy do wyboru dwie metody – losową i punktową. Losowa daje szansę na mocną postać, bo w wersji heroicznej do Conana na każdą cechę rzuca się 2k6+6. Minimalna wartość cechy to 8. Sporo. Z dodatkami rasowymi żadna z cech zrobionej tak przeze mnie postaci nie jest mniejsza niż 16. Dostałem na maila postać Aravena. INT 20 u najemnika z Asgardu i reszta na cirka 18. To przepełniło czarę. Panowie – znów zaczyna się wyścig zbrojeń? Nie zgadzam się na takie postacie – na moją też. Metoda losowa zawsze wali kiłą. Nigdy jej nie lubiłem i znów miałem rację.

I gładko przechodzę do metody punktowej. Według niej bazowo każdy bohater ma współczynniki na 10. Do tego: według wariantu heroicznego 48 punktów, według epickiego 60. Kostkologia dała nam postacie gdzieś na 80-90 punktów, nie widzę więc przeszkód by zrobić bohaterów na maksymalnym, epickim pułapie. 60 punktów na cechy, z których DEX, IQ i POW są w cenie 3/1 a reszta 1/1. Takie postacie widzę do Conana BRP.

Informacje o mrufon

Ich komme aus Russland und liebe Kiefer.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Bohater do BRP

  1. Tomek pisze:

    Mój testowy Aesir za cechy na 12, 10, 16, 16, 18, 18 i 20 co uzyskałem z przesunięć między cechami i bonusów rasowych Aesira, oraz rzutów 2k6 + 6 na każdą cechę. Jest przegięty. Spoko metoda punktowa będzie lepsza, każdy otrzyma taką samą pulę, pozostaje ustalić czy dajemy te 48 czy 60 na cechy, raczej 48. Na umiejki profesyjne proponuję 325 i generalnie proponuję robić postacie do BRP wg propozycji Smartfoksa. Poza pulą 325 mamy INT x 10 do podziału na umiejki kulturowe wynikające z Rasy oraz na nowe jakie byśmy chcieli otrzymać. Radzę wszystkim pobrać z Lisiej Nory opisy ras, profesji do Conana oraz sposobu tworzenia postaci wg Smarfoxa. Po co odkrywac Amerykę, jak nasz zacny Kolega Smartfox opracował własny setting do BRP dla Conana.

  2. mrufon pisze:

    Tak, w Norze jest wszystko czego potrzeba. No może nie wszystko – dużo. O resztę będziemy smartfoxa dziś molestować. Bierzcie pendrajwy!

  3. Kostki, kostki, kostki… Losowa nie zawsze znaczy mocna, o czym przekonalem się podczas robienia postaci do CotAC. Postać Tomka powyżej ma łącznie 110 punkców na cechy, moja postać miała 19+16+14+14+11+11+9 czyli razem 94, a postać Kamila byla jeszcze słabsza. Tyle, ze to w sumie bez znaczenia, bo cechy bezpośrednio liczone są tylko na hapeki, bonus do obrażeń i bonusy do umiejek – testujemy umiejętności właśnie, więc one sa najważniejsze, a tu punktów jest po równo – no prawie po równo.

    325 punktów umiejkowych to faktycznie w sam raz. Jak do tego doda się punkty hobbystyczne/rasowe wydaje sie być całkiem nieźle. Do tego pomagają dodatkowe punkciki za postarzenie postaci i jest git.

    Ogólnie po pierwszym od wielu lat spotkaniu z BRP wrazenia o systemie mam następujace:
    – fajny system awansu postaci po sesji, choć czasami wymusza nielogiczne zachowania graczy (np. w sytuacji zagrożenia postać się nie rozglada tylko Nasłuchuje, bo Spostrzegawczość już testowała na sesji i wyszło, lub w czasie walki nie Paruje tylko Unika, bo Parowanie już było…)
    – walka jednak dość długa, Gdyby nie wprawa Smartfoxa (i torchę szczęscia na kościach) pobilibyśmy chyba rekordzik czasowy rozgrywania potyczki przy testownaiu systemu. Na szczescie jak widać – z wprawnym prowadzacym da się poprowadzić szybciorem (tylko żebym to nie musiał być ja 🙂 )
    – duze ryzyko śmierci postaci, przy hapekach rzędu 11 i obrazeniach w wysokości k10+1+k6 bez zbroi to masakra.
    – moje błogosławieństwa były wygięte, ale to raczej specyfika settingu, a nie systemu.
    – dzielenie ataków bardzo fajne, ale to „zasada domowa” więc ponownie duży plus dla Smartfoxa, a nie dla BRP.

    Ogólnie tak po weekendzie to dzięki za miło spędzony czas tym których znałem (Kamil, Kevin i Mrufon), tym, których poznałem (Smartfox, Maro i Araven) i tym ktorych prawie poznałem (Botor, Rizzen – mam nadzieję chłopaki, ze następnym razem uda się razem pograć i pogadać w przerwach 🙂 ). Smartfox – wielkie dzięki za cholerne niewyspanie w niedzielę – z przyjemnoscią do powtórzenia 🙂
    MG w BRP pewnie nie będę, systemu pewnie nie kupię, ale bardzo chetnie pogram. Natomiast setting dopisałem już do listy „must have”

  4. Tomek pisze:

    Osobiście jednak wolę punktowy system tworzenia posatci od losowego, ale to niuans. Wyrównuje się po rozdzieleniu punktów na Umiejki. Fajnie mi się grało w setting CotAC. Poczułem klimat mrocznych regionów krajów bałtyckich. Teutoni odgrywani przez Maro i Daniela byli jak żywi, fanatyczni Germanie nie liczący się ze zdaniem innych, byłem bliski porzucenia krucjaty i przejścia na stronę Łatgalów, moim duńskim rycerzem Erikiem Haraldssonem. Motyw z wilkacis był zajebisty, te fazy przemian są genialne. Walka, wcale nie była długa, bywało, że w SW toczyliśmy znacznie dłuższe starcia np. z nieumarłymi, ale i normalnymi wrogami. Tu Smartfox miał do rozegrania starcie ponad 20-sty Żmudzinów na kilkunastu ludzi zakonu. Fizycznie musiał wykonać kilkanaście testów w rundzie i to przez błogosławieństwa rycerz Teutonów, jedno wywoływało strach u wroga i koniecznośc testów dla kilkunastu żmudzinó walczących z drużyną. Było szybko i sprawnie jak na tak duże starcie. Setting ma klimat i bardzo mi się spodobał. BRP to przemyślany, zrównoważony system. Podoba mi się coraz bardziej, i cieszę się, że zagramy w Conanie na BRP. Było git. Wcześniejsza przygoda w Krzyżowca u Daniela także była fajna, udowodniła mi, że na mechanice SW także można zagrać klimatyczne przygody, a nie tylko rąbanki. Ale wolę BRP, pozwala bardziej zróznicować postaci i ten system awansu jest super.

  5. smartfox pisze:

    O, tyle miłych słów, to tylko kuć żelazo póki gorące :). Są nadal chętni do grania wśród Bałtów? Pociągnąłbym dalej kampanię, o ile znajdą się krzyżowcy.

    Moje uwagi:
    1. Pierwsza przygoda, pościg za Żmudzinami. Takie se to wyszło. Walka byłąby szybsza bez maty i figurek, ale jednocześnie było bardzo klarownie. Starcie można było rozegrać wedle mechaniki starć małych oddziałów zawartych w settingu (tak proponował autor), ale strasznie mi się spodobał plan graczy, czyli objechanie Żmudzinów i zablokowanie ich w czwórkę. Brat Georg von Altruppin rozpierdolił mi system. Szacun Karp, bo miałem ciary, słuchając Twoich wypowiedzi. Wykreowałeś takiego skurwiela z Kawalerów Mieczowych, jak mi się marzył.
    Z kolei Harald tworzył przeciwwagę. To chwilowe odejście w stronę Odyna i Thora, a następnie powrót na łono chrześcijaństwa, było świetne, ale zarazem smutne. Coś odeszło, coś zostało.

    2. Błogosławieństwa miażdżą. Oczami wyobraźni widziałem, jak Georg idzie przez pole i kłądzie pokotem Żmudzinów. Piękna scena na koniec walki.

    3. Przygoda z vilkacis to zarazem wstęp do kampanii, gdzie są oni dość ważnym wątkiem. BArdzo fajnie wyszło kilka scen:
    – spotkanie z Andrą i rozmowa z nią
    – napinki z Gatisem, arogancja braci mieczowych
    – rozmowa z komturem Wilfriedem i bratem Lucienem

    4. Średnio wyszło mi starcie na kurhanie. Raz, że mądrze zagraliście i nie doszło do walki z wieśniakami. Dwa, że Wilczy Biegacz był cienki jak na Was. No i też cienko mi się tu opowiadało.

    A co do piątku. Krzyżowiec miażdży, serio. Ja go widzę na BRP lub np. Burning Wheel. SWEPL mi się przejadł, ale nawet na nim było zacnie. Przygoda w Norwegii cudowna. Poczułem się pod koniec jak w filmie „Walhalla” (http://www.filmweb.pl/film/Valhalla%3A+Mroczny+wojownik-2009-391382). Nieziemski spokój, cisza, demon. W Anglii też nieźle, zaleciało mi powieściami Ellis Peters o braciszku Cadfaelu. Inna rzecz, że mnie zmęczenie zmogło straszliwie.

    Tak czy inaczej, chcę wydanego Krzyżowca i chcę kampanii w stylu Mortki.

    Mam nadzieję, że uda nam się spotkać i pograć w grudniu. Z Markiem dziś gadaliśmy (nie ma to jak dyskusje na siłce :P) i ma podobne wrażenia. Zajebista ekipa, zajebiste miejsce i zajebista forma wypoczynku :).

    Jeśli nie będzie chętnych do CotAC, to z chęcią poprowadzę coś innego na BRP ew. można by pograć w Sensację i Przygodę (kampanię, którą pisałem), ale na mechanice HOllow Earth Expedition, świetny system.

  6. mrufon pisze:

    Postać Tomka powyżej ma łącznie 110 punkców na cechy, moja postać miała 19+16+14+14+11+11+9 czyli razem 94

    Nie tak się liczy karp. Punktem wyjścia są cechy na poziomie 10, dopiero od 11 zaczynasz odliczanie. Z tym, że koszt STR, APP, CON i SIZ to 1 punkt za 1 punkt cechy, a DEX, POW i IQ 3/1.

  7. @ Smartfox
    Ja się piszę na mizianie z Bałtami w ciemno, setting bardzo trafia w mój gust 🙂

    Pierwszy scenar, żeby pokazać mechanikę byl w sam raz – kilka testów Spostrzegawczosci, jakieś Tropienie, no i walka. Przy czym fajnie, że walka na macie, bo nie wiem czy bylaby taka ostra szarża – jak sie robi postać dwie godziny, to się ją szanuje 🙂
    Na dodatek pięknie wyszły rzuty na koniec drugiego scenara, jak bogoslawiłem miecze, swój z przekonaniem i wiarą (wynik 03) i Erika z niesmakiem związanym z jego zwątpieniem (wynik 99).

    Drugi scenar bardzo sympatyczny – Tomek słusznie zauważyl, że etapy przemiany vilkacis są bardzo fajnie opisane. Choć w fabułę wkrada się drobny błąd logiczny mogący trochę namieszać graczom bedącym na dobrym tropie (skoro to Gatis jest wiczym biegaczem, to dlaczego duchy nie poszły do domostw, gdy wysłano go po drużynę, co zajeło mu trzy dni). Generalnie całość mogłaby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby nie… Marek. „Podszepty” jego postaci wywołały niechęć Wilfrida, a co za tym idzie wysłanie nas na „odstrzał” z nadzieją, że spowodujemy konflikt. Wymusiło to na nas (przynajmniej na mnie) delikatne podejscie do sprawy. Swoja drogą, nawet się cieszę, ze nie zaciukaliśmy Karolusa – wroga lepiej znać 🙂

    Jeśli chodzi o grudzień, ja bardzo chętnie (i jesli można to ciąg dalszy CotAC), tylko plizzz, niech to będzie 1-2, albo 8-9. 14 pracuję do późna, a tydzien później jak każdy karp mam już umowionego larpa 🙂

    @ Mrufon
    Pewnie masz rację, tylko nie bardzo łapię – mocniejsze postaci są losowe, czy punktowe?

  8. mrufon pisze:

    Mocniejsze zdecydowanie losowe, przy założeniu, że montujesz bohatera z 48 punktów.

  9. Moment, bo nie wiem czy dobrze kminię. Przy punktowej dostajesz bazowo 10 na ceche (czyli 70) oraz 60 (w wersji heroic) do podziału (Zręcznośc, Moc i Inteligencja liczone potrójnie). Patrzę na moją postać: 9+6+4+3×4+3×1+3×1+0=37. A rzuty miałem takie sobie (choć Kamil miał gorsze). Albo to byly dwa wyjatki, albo tutaj coś pomieszałem 🙂

  10. mrufon pisze:

    Pomieszałeś – jak pisałem wyżej 1 punkt nie w każdym przypadku kosztuje 1. Za 1 punkt DEXa powyżej 10 płacisz 3, to samo IQ i POW. W związku z tym 48 punktów na tworzenie nie przekłada się na 48 punktów statystyk.

  11. Czyli jednak nie pomieszałem – te przewrócone krzyżyki to mnożniki 🙂 Miałem postać za 37 punktów i grało sie całkiem fajnie, jednak dużo ważniejsze są umiejki 🙂

  12. smartfox pisze:

    Okay, to ja się już szykuję do krzyżowania w Przybałtyce :).

    A co do tworzenia postaci w BRP, znowu wszystko zależy od przyjętej opcji. W Conanie (a co za tym idzie i w CotAC) było 325 punktów na profesyjne skille (opcja heroic), ale ledwie INTx10 na hobbystyczne/kulturowe (opcja normal, w przypadku heroic byłoby INTx15). Co do atrybutów, ponownie zalezy od opcji, ile się punktów da na cechy.

    Przy rzucaniu zwykle się daje 3k6 na cechę. 2k6+6 w settingach heroicznych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s