Prodżekt „MAPA”

Ave!

Eupatrydzi nie używają mapek z wyklejek w podstawce, zamawiają sobie po pierwsze duże a po drugie na materiale trwalszym niż papier 😉 Po naradzie z Kevinem postanowiliśmy zamówić mapę Hyborii i klasycznej Grecji w formacie cirka 150×120. Chciałbym by były wykonane na grubej tkaninie – niektóre szkolne mapy są tak zrobione. Wygląda to imponująco i nie niszczy się szybko. Granie na takim „obrusie” może być ciekawe, no i sprzyja oswojeniu się z geografią uniwersum, zwłaszcza tym graczom, którzy raczej nie realizują się jako MG. Teraz trzeba poszukać wykonawcy, bo zadanie jest nietypowe. Na początek uderzę do drukarni, w której ostatnio zamówiłem powlekany, papierowy pokład statku. Byli dość zaskoczeni zamówieniem ale gładko podołali, więc liczę, że i teraz nie będzie problemu. Ostatecznie mogę się szarpnąć na szkolną mapę Grecji ale to koszt około 250 z wysyłką. Drukarnia liczyła 70 pln za metr kwadratowy – wprawdzie na papierze, ale z powlekaniem. No zobaczymy jak to wyjdzie.

Sewydże zaszczepiły mi umiłowanie gadżetów, trudno się powstrzymać. Dobrze to Pinnacle wykombinował 🙂

Informacje o mrufon

Ich komme aus Russland und liebe Kiefer.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Prodżekt „MAPA”

  1. Tomek pisze:

    Świetny pomysł, używanie dużej mapy pozwoli czuć klimat podróży i wyrobi zdanie o odległościach, jakie pokonuje sie w trakcie pzrygód zwłaszcza morskich.

  2. mrufon pisze:

    No klimat będzie na pewno. Będziemy podróżować „palcem po mapie” – dosłownie i w przenośni.

  3. smartfox pisze:

    Ech, pięknie brzmi 🙂

  4. mrufon pisze:

    A jak piknie będzie wyglądać 🙂 Chcesz Hyborię Tomson?

  5. smartfox pisze:

    Zależy od kasiory. Ew. chcę jeśli będzie nieprzemakalna. Bo jak mnie żona wypierdoli z chałupy za kolejny gadżet do RPG, to sobie daszek zbuduję.

  6. mrufon pisze:

    😀 😀 Nie wiem jeszcze jakie koszty – w piątek widzę się z z babeczką, która to załatwiała. Wtedy dam znać co i jak.
    Poza tym żona widziała zdjęcia – wie już, że nie chlejemy tylko gramy. W czym problem? 😀

  7. smartfox pisze:

    W kasie, mój drogi. W kasie.

    Wiesz, ogólnie to świetne te foty są. Chowasz dziwki i wódę, rozstawiasz makietę i masz alibi 😉

  8. mrufon pisze:

    No, ale cicho – żony na razie tu nie kukają, ale jak zaczną to naszą tajemnicę szlag trafi…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s