Kryształy Czasu

Ave!
Wczoraj buszowałem w starych katalogach mojego z rzadka używanego łaptoka i odnalazłem mnóstwo starych, zaśniedziałych plików erpegowych. W tym było i kilka nieskończonych i gotowych, acz nierozegranych scenariuszy do Kryształów Czasu. Ostatnio pojawił się temat hajfantazowego grania z częstą magią i elfami, więc ja stoję już w blokach startowych dla MG. Oczywiście nie ma mowy o graniu na mechanice KC, bo ta jest niewypowiedzianie badziewna. Nie chcę nikogo katować a i siebie przy okazji. Tu jak znalazł mamy mechanikę BRP i dodatek BRP classic z zasadami prowadzenia setów fantasy z innorasowcami. Istnieje też ewentualność poprowadzenia KC na zasadach Runequesta II a ściśle nowego produktu o nazwie Legend, będącego kontynuacją tamtego projektu pod zmienionym mianem.

Kiedy? Na razie najbliższe sesje mamy zapchane Conanem i zbliżającym się Dełanringiem. Niemniej w nowym roku – około lutego czy raczej marca poprowadzę na całym wyjeździe ze 2-3 scenariusze pod KC. Obiecuję to bez ściemy. Chętnie „wdepnę” na Orchię zobaczyć co słychać w Imperium Katanów. Od razu informuję, że wszystkie kretynizmy ASa (jak 150000 wojska w Ostrogarze czy aprowizowanie całego miasta tylko rybami z jeziora i agawą) będę wycinał, sprowadzając liczby z wartości astronomicznych na poziom normalny, czyli na ziemię.

Informacje o mrufon

Ich komme aus Russland und liebe Kiefer.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Kryształy Czasu

  1. karprpg pisze:

    Entuzjazm widzę taki, że tylko pozazdrościć: Conan na BRP, The one Ring na swojej własnej mechanice, Grecja na BRP lub GURPSie, a teraz KaCety na RQ… Żeby tylko życia na wdrażanie pomysłów starczyło 🙂

    Osobiście zamiast skakać po światach i mechanikach, wolę „przykleić się” do jednego settingu i łupać kampanię, ale co kto lubi 🙂

  2. mrufon pisze:

    Właśnie, jak kto lubi. Ja jestem raczej jak Sindbad – od portu do portu…
    A Grecja poczeka do jesieni przyszłego roku. Wcześniej się nie upchnie.

  3. karprpg pisze:

    Tylko nie Sindbad, bo „groza” tegorocznego serialu mnie dopada 🙂

  4. mrufon pisze:

    Sindbad kojarzy mi się z japońskim serialem sprzed 30 lat. Pamiętasz?
    „I na biegun skuty lodem, przez busz płonący Sahary piach, przez mroczną dżunglę i wielką wodą, poznasz smak przygód a nawet strach” 😀 😀

  5. karprpg pisze:

    Animowany? Jasne, że pamiętam 🙂
    Niestety serial z tego roku trąca kompilacją najsłabszych kawałków z Xenny i Herkulesa, obrzydlistwo…

  6. mrufon pisze:

    Czyli dobrze, że nie oglądałem. Szkoda czasu. Chyba jednak wolę litery od pikseli, ostatnio nie mam ciągu do szklanego ekranu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s