Scenariusze!

Ave!

Wreszcie wrzucam tu obiecane scenariusze, wyłącznie dzięki technicznej pomocy Smartfoxa. Na początek łapcie trzy – dwa do Beasts&Barbarians i jeden do Conan_BRP. Scenary do bestii poprowadziłem na październikowym łikendzie erpegowym w Jaworze („Cień z przeszłości” i „Posiadłość Natrakis”) a BRP-owski poleciał w listopadzie w Nowym Kościele („Upiorny okręt”). Kolejne będą tu spływać w miarę spisywania z brudnopisów wordowskich do postaci adekwatnej do publikacji, no i w miarę puszczania ich na kolejnych sesjach. Minikampania do Conana_Savage worlds czeka na wrzutkę no i jeszcze jeden scenariusz do B&B, który poleci 8 XII.

Enjoy!

 

Informacje o mrufon

Ich komme aus Russland und liebe Kiefer.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Scenariusze!

  1. karprpg pisze:

    Fajna inicjatywka, chetnie oblukam scenary w poszukiwaniu patencików. Forma dość czytelna, nie wiem tylko czy nie poręczniej robić z tego pedeefy, tym bardziej, ze to tylko dwa klikniecia w Wordzie.

    Przeczytałem pierwszy scenar, „Cień z przeszłości”. Fajna sceneria, miodackie, soczyste opisy, z fabułą trochę gorzej, bo brakuje możliwości „skręcenia w bok”. Jako gracz lubię mieć wybór, jako MG lubię dawać go graczom, dzięki czemu można jeden scenar poprowadzić kilka razy i dobrze się bawić.
    Słabe punkty:
    – Jeśli graczom uciekającym przed Valkami nie wyjdzie test Spostrzegawczości, a takie rzeczy sie zdarzają, zwłaszcza jak tą umiejkę ma tylko jedna osoba, to na dobrą sprawę scenariusz ich ominie.
    – Grupa boharetów w randze Doświadczony, ma szansę sklepać tych dwudziestu Valków. Raz, ze przeciwnik jest słaby, dwa, ze drużyna ma czas żeby przygptować sie do walki wykorzystując ukrycie sie/ zasłony naturalne, przewagę wysokości i ewentualne zaskoczenie.
    – Rzucanie osiem razy przez każdego gracza przy przeprawie przez most (w przypadku biegu) i to z modyfikatorem -2 jest po pierwsze nudne, po drugie zbyt zabójcze. Nie lepiej po prostu podnieść poziom trudnosci testu na 10?
    – Czary obszarowe ofensywne, albo np. strach załatwiają włochatych kolesi na amen.
    – Nie zakładasz walki z Hendarem (co wnioskuję z braku opisu jego cech specjalnych takich jak choćby eteryczność), a to błąd. W B&B magia generalnie jest po to aby z nią walczyć. Dobrze wychowany mieszkaniec Faberterry, czy Syranthi nie będzie współpracował z kapłanem zlej bogini.
    – Na zdrowy rozsądek – lepiej walczyć z kapłanem i jego pieskami, niż z tymi, którzy pokonali jego i do kompletu wszystkich innych pomniejszych kapłanów. Ze statystyki też zresztą wychodzi, że łatwiej sklepać jednego maga z pieskami, niż setkę wojowników 🙂

  2. mrufon pisze:

    Nie mam opcji w wordzie przeróbki na pedeefa. Muszę się za tym rozejrzeć, skąd to wytrzasnąć?
    Valków 20 pokonają? Małe szanse – pamiętaj o łukach (OB 4 :)) i koniach. Test SPOT skasowałem ale nie poprawiłem jeszcze w pliku, słuszna uwaga.
    Cechy Hendara są, podczas walki się materializuje, mniejsza o to.

  3. karprpg pisze:

    Każdy Word od roku 2007 bodajże ma opcje „Zapisz jako” „PDF lub XPS”. Jak masz starszego Eorda, mogę Ci to przerobić i wrzucić mailem, żaden problem.

    A Valków zjedzą i sie oblizą i to na pełnej mechanice 🙂 . Wchodzą 3 metry wyżej i korzystają z dużej zasłony PT8, albo wręcz z pełnej zasłony kladąc się. Valkowie muszą się do nich wspiąć, bo strzelać nie mają w co 🙂 Ba czarodziej w drużynie zupełnie odmienia wtgląd potyczki, bo czarami obszarowymi można podnieść PT strzelania 🙂 Valkowie maja zarabistą przewagę na otwartym stepie, gdzie mogą sie rozpełznąć we wszystkie strony nie nie zblizać na mniej niż 10 metów – wówczas mamy drużynę jeżołaków 🙂

  4. mrufon pisze:

    Podejście jest strome i nie ma zasłon, z trudem mogą sięwspiąć przed nimi, co tu mówić o walce/ Rozstrzelaliby ich w 5 sekund. Z konia popijając kumys.
    No ale skąd tu czarodziej w teamie? Czarodzieje to ZUO! Magia to ZUO!

  5. karprpg pisze:

    1 – Jaka ich mają rozstrzelać, to mają zasięgł łuków sto metrów i skrzelanie na k8, statystycznie przy PT 8 ubiją ich tak czy siak – wolałbym w walce. Ba wolałbym usiec konie i schować sie za ich truchłami.
    2 – Setting dopuszcza postaci czarujace, zaznacza jedynie, ze nie powinno ich byc więcej niż jedna w ekipie. Magia to oczywiscie ZUO, ale nawet Conan w kultowym Barbarzyńcy miział się z szamanem 🙂

  6. mrufon pisze:

    Zasięg działa w dwie strony – i jedni i drudzy mają taki sam. To raz. Dwa – „Valcy gupi nie som” 🙂 – odejdą dalej jak będą niechronieni i ostrzeliwani.

  7. karprpg pisze:

    Źle mnie zrozumiałeś – jesli jest tak stromo jak piszesz, Valkowie powystrzelają druzynę jak kaczki, to jest koniec scenariusza , wszak nie da się strzelac wspinajac na stromą ścianę. Wolałbym, aby moja postać zginęła w walce, a nie jak uciekajacy kurczaczek.

  8. mrufon pisze:

    Czasem trzeba, jak mawiał jakiś tam typ od dżudżitsu, ustąpić aby zwyciężyć.

  9. karprpg pisze:

    Przeczytałem „Posiadłość Natrakisa”, no i wrażenia mam następujące:
    1. Scenar jest jak dla mnie zbyt czarno-biały, postać Natrakisa jest zła, szalona, chciwa, ale niestety przy tym też głupia. Z kolej pisarz wojskowy, czy Dimas są do obrzygania dobrzy. Nie przypada mi to do gustu, choć wpasowuje się dobrze w setting.
    2. Jak dla mnie trochę zmarnowany potencjał, bo można zrobićkilka fajnych patencików opartych na klątkie wywołanej niegodnym postępowaniem Natrakisa:
    – widmo zamordowanej dziewczyny, które nie spocznie gdy tylko wyczuje obecność swego kata
    – nieumarli strażnicy żolnierzy, którzy pilnują „swojego złota”. to samo zresztą dotyczy zamordowanych otrutych najemników
    – zła sława, ktorą „cieszy się” farma Narrakisa w okolicy powinna nakręcić graczy sporo wcześniej (coś na ksztalt poziomu strachu w DL).
    – ciekawym elementem byłoby, gdyby Natrakis przed ucieczką i zamordowaniem ostatnich sług, schował zloto pod nosem swego wroga, czyli np. w kopalni – wydobycie zlota z własnej piwnicy jest zbyt banalne. jakby dodać do tego nieumarłych strażników, to dostajemy opuszczoną, nawiedzoną sztolnię 🙂
    3. Pobicie dziewki to żaden problem, dwa ksiezycie wiecej i nierobimy z tego wielkiego hallo. Ale gdyby tak rozbudować wątek i najpierw dać graczom do zrozumienia, czy wręcz pokazać jak Natrakis trakruje kobiety, a jesli przymkną oko za np dodatkowy dzban wodki, to w czasie drogi pozwolić ich pryncypalowi na morderstwo. Male miasteczko, gracze są obcy i slużą mordercy, co by nie zrobili maja przechlapane, Wiesniacy to nie problem, ale zołnierze prędzej czy później będą dreptali im po piętach.

  10. mrufon pisze:

    No da się każdy wątek rozwinąć, ale to miał być krótki scenar na parę godzin.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s