Aphalon

Ave!

Lubię chodzić nocą po cmentarzach. Ekwipunek na takie wyprawy szykuję z dużym pietyzmem. Zabieram ze sobą przede wszystkim swoją wierną saperkę. Biorę 10 metrów liny z hakiem (czyli około 11 metrów), lampę naftową (choć nie piję zasadniczo ;)) i cukierki ślazowe. Wiecie co ostatnio wykopałem w prastarym grobowcu? Po godzinnym kopaniu moim oczom ukazał się zakurzony podręcznik do Aphalonu. Jakieś ciemne siły tknęły mnie by go przeczytać – od deski do deski. Radość na mnie spłynęła bo jest to choć jeden podręcznik polskojęzyczny, który ostatnio czytałem. Ech, nielichy to komfort i tempo lektury inne…

Co tam znalazłem? Do licha, znalazłem tam naprawdę ciekawy, barwny i dobrze opisany świat. Poczytałem nieco recenzji i moja ocena zgadza się zasadniczo z tym co pisali inni. Są kraje barbarzyńskiej północy, silne imperium, upadające dominium żyjące blaskiem dawnej chwały, gorące południe, orkowo-trollowe dzikie górskie dziedziny. Wszystko to co potrzebne jest do dobrego fantaziaka. W aspekcie świata nie mam żadnych zastrzeżeń – przynajmniej zasadniczych, bo opis mógłby być obszerniejszy. To jednak drobnostka, bo od czego mamy tego szarego symbionta pod kopułą? 😉

Mechanika. No tu już nie jest tak różowo. Mechanika ma co najmniej 17 lat. Od tego czasu autorzy przetworzyli ją dość mocno, jednak do mnie dotarła wersja pierwotna. Mówiąc krótko odpowiada duchowi tamtych czasów, bo jest złożona, wymagająca dość długiego przysiedzenia by ją w całości ogarnąć. Właśnie do tego dzieła siadam bo ju mi się we łbie układa plan małej kampanii. Do tego trzeba poznać gruntownie mechanikę. Złożoność tworzenia bohatera nie przeszkadza mi, także jego stabelaryzowanie, wszakże tabelki zostają z tyłu gdy dochodzi już do właściwej rozgrywki. Z przykładów podanych w podzie nie wnoszę by mecha sprawiła mi problem lub spowodowała Aphalonowstręt – ja jestem weteranem KC, żadne mechy mnie nie ruszą po tej wprawce.

Dzięki Angel za sugestię przeczytania podręcznika, bo było warto. Chętnie w to zagram, choć wiem, że te słowa wzbudzą wulkaniczny wybuch wściekłości u moich współkostkarzy.

Niech Chytrus będzie z wami wszystkimi, a gniew niech nie przesłania wam obrazu męki bezpańskiej,

życzy Mrufon

Informacje o mrufon

Ich komme aus Russland und liebe Kiefer.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Aphalon

  1. KFC pisze:

    mrufon jesteś masochistą 😉

  2. mrufon pisze:

    Wiem, boleję czasem nad tym, jak zaczną za to wsadzać to usunę wpis 😉

  3. karprpg pisze:

    Moje praktyczne doświadczenie z Aphalonem trwalo na szczęscie dość krótko. Koszmarnie długie i skomplikowane tworzenie postaci, które nie służy niczemu, a już na pewno grywalności. MG, który chciał trzymać sie podręcznikowych zasad oznajmił, że w zasadzie postaci w druzynie nie są w stanie z sobą rozmawiać… Nie zagraliśmy ani jednego scenariusza, choć przeprowadzilismy jakieś próbne skirmisze tymiz postaciami – bylo do bani, nawet dla ówczesnych „krysztalowców”.
    Potem na spokojnie zapoznałem się z podręcznikiem – typowy fantaziakowy świat, którego na dobrą sprawę nic nie wyróżnia. Ten podręcznik ma dla mnie jedną wartość – kolekcjonerską.

  4. triki pisze:

    Czytam i nie wierzę. Mrufon, osiągnąłeś nowy, nieznany poziom nerdozy. Rozumiem – przeczytać, dla hecy, potraktować jako ciekawostkę historyczną, ale żeby grać? Po co? Pytam serio.

    System walk uniemożliwia wręcz granie, tworzenie postaci, to absurd w czystej formie i to wszystko w XXI wieku, gdy ciekawszą alternatywę znajdziesz w milisekundę.

  5. mrufon pisze:

    Aphalon wygląda nie najgorzej ale nawet tematu wśród graczy nie zarzucam bo wiem, że nie przejdzie. Mamy mnóstwo planów,. niestety miejsca w nich na Aphalon nie ma.

  6. Aphalon to chyba jedyny polski erpeg w świecie którego ukazała się powieść:
    http://jakubowski.40i4.info/najemnicy.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s