Smutek i nostalgia

Ave!

Przez dwa dni usiłuję wieczorami dojść do siebie. Miotam się po pokoju jak Żyd po pustym sklepie, szukam czegoś, nie mogę sobie znaleźć miejsca… i przede wszystkim lektury. Coś się skończyło, coś co trwało ładnych parę lat. Wielka przygoda z Grzędowiczem a ja tak ten ostatni tom po prostu przeczytałem, jak NIE czy FAKTY I MITY. Smutne. Kontynuacji nie będzie, rozdział zamknięty. Szlus.

Mowa oczywiście o ostatnim, czwartym tomie Pana Lodowego Ogrodu, który niedawno skończyłem czytać, po czym notabene mam takiego doła, że aż stało się to asumptem do pisania. Długo czekałem na ostatnią odsłonę sagi a teraz wolałbym nawet by Grzęda jakimś sprytnym wybiegiem rozciągnął ją na kolejny tom. Nie chcę tu spojlerować bo część pewnie jeszcze nie miała przyjemności czytać więc ograniczę się raczej do wrażeń. A te są pozytywne, na pewno wiele razy do cyklu wrócę – od 1 do 4 tomu, czego nie mogę powiedzieć o Wiedźminie Sapkowskiego, którego nie czytałem od dnia, w którym ukończyłem Panią Jeziora. Ponad 10 lat. I  nie zamierzam więcej, albowiem czuję nieprzezwyciężoną odrazę. PLO4 wieńczy moim zdaniem rewelacyjne działo. Samo zakończenie nie należy do cukierkowych choć autor nie jest też katem bohaterów – jak choćby G.R.R. Martin. Wszystkim fanom wcześniejszych epizodów szczerze polecam jak najszybsze przeczytanie ostatniej części, bo dzieje się, zwłaszcza finałowe starcie stron robi wrażenie 🙂

I na koniec – ani przez chwilę nie czułem, że Grzędowicz prze na siłę do końca, że tęskni za zakończeniem, przez co fabuła mogłaby stracić na jakości. Tym samym saga PLO1-4 znajdzie się na honorowym miejscu w annałach mojej czytelniczej pasji.

Informacje o mrufon

Ich komme aus Russland und liebe Kiefer.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Smutek i nostalgia

  1. Owca pisze:

    Miałam podobnie, jak niedawno skończyłam czytać Malazańską. Zamknęłam ostatni tom i było mi tak dziwnie – to już koniec? Ale jak to?
    PLO właśnie sobie odświeżam poprzednie części, ostatnią dorwę w święta i mam nadzieję, że spełni oczekiwania 😉

  2. karprpg pisze:

    Fakt, nienajlepiez z naszymi cyklami fantasy, jest Sapkowski (saga husycka, nie Wiedźmin), jest Kres i Grzędowicz, nie wiem czy coś innego móglbym z czystym sumieniem polecić. Mortka jest fajny, ale nie każdemu przypasi, o Domagalskim mogę podyskutować jak przeczytam, a w przypadku Komudy cieżko mówić o fantasy i o jednym zamkniętym cyklu… Piekary nie trawię, za Pilipiukiem nie przepadam, Brzezińska jakoś mi nie wchodzi… A może to ja wybredny jestem? 🙂

  3. mrufon pisze:

    Mam zbliżone odczucia, wyjąwszy może Brzezińską, której nie znam.

  4. ghasta pisze:

    A ja od Pana Lodowego Ogrodu odbiłem się w połowie drugiego tomu z powodu ogólnej jego głupoty, znudzenia głównym bohaterem oraz rozklekotanej niczym stary trabant, fabuły. Tom pierwszy służy w garażu za podkładkę do wiercenia otworów. Albo służył, bo nie wiem teraz nawet gdzie jest.
    Ostatnia książka, która podobnie skończyła, to ‚Dzihad Bulterianska’ – gówniane tomiszcze wysmażona przez kontynuatorów Duiny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s