Jak Sindbad

Ave!

„…i na biegun skuty lodem, przez busz płonący, Sahary piach, przez mroczną dżunglę i Wielką Wodę, poznasz smak przygód a nawet strach. Gdy rekinów się nie zlękniesz i lwów, do domu powrócisz zdrów. Sindbad, Sindbad, z tobą się żyje weselej…”

To słowa, które co niektórzy weterani pamiętają z zajebiaszczej japońskiej bajki sprzed k100 lat. Wchodziłem wtedy na szczudłach pod dywan. W każdą niedzielę przed PEGAZem przykuwał uwagę smarkaterii. Dlaczego dziś nawiązuję do tej postaci? Ponieważ czuję z nim niemałą więź ideową. Co robił Sindbad? Wędrował od portu do portu, nie mógł nigdzie zagrzać miejsca, zdominował jego działania niebywały mayhem. I do tego aspektu chciałem nawiązać ze swoją historią. Ja również mam kłopot z usiedzeniem na dupie. Stale krążę jak sonda kosmiczna Voyager odkrywając nowe systemy. Teraz znalazłem Wayfarers (już nazwa mi tu przypasowała ;)). Wayfarers to klon d&d z bardzo podobną mechaniką opartą na testach k20. Różni się w detalach, a i awans w HP jest bardziej spłaszczony – co bardzo mi odpowiada. Setting osadzony jest w barwnym choć nieszczególnie wielkim świecie Twylos. Na stronie sysu widziałem fantastyczną mapę (waży 50MB!) w rewelacyjnej rozdzielczości. Świat full of to wszystko co znamy z fantasowej sztampy – orki, półorki, ćwierćorki, 1/256 orki, półelfy i krasnale. Bardzo rozbudowana magia.

Na pierwszy rzut oka wygląda na nieco bardziej gritty D&D. Więcej będę wiedział jak przeczytam opis świata, bo póki co jadę z Podręcznikiem Gracza.

Informacje o mrufon

Ich komme aus Russland und liebe Kiefer.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Jak Sindbad

  1. karprpg pisze:

    „Ja również mam kłopot z usiedzeniem na dupie. Stale krążę jak sonda kosmiczna Voyager odkrywając nowe systemy.”
    Tylko, ze Ty jesteś Sindbad-gawędziarz, bo przeczytać to jedno, a zagrać to coś zupełnie innego 🙂
    W sumie to czytać wolę ksiązki, zazwyczaj fabula ciekawsza, język autora sprawniejszy i pomysłów na sesje więcej 🙂

  2. mrufon pisze:

    No gawędziarz bo życia nie starczy na granie we wszystko. Większość ląduje na półce a i tak gramy w Conana i ew. Bestie. Poczytać nowe sysy lubię 🙂
    Przyganiał kocioł garnkowi 😀 A kto kupuje na półkę? Tylko ja? A Solomon, Reappers? Wiele innych?

  3. karprpg pisze:

    „A kto kupuje na półkę?”
    Tu mnie masz 🙂
    Choć akurat w Solomona pograłem, poprowadziłem, a Rippresów nie mam. Znaczy sie jeszcze nie mam 🙂 The One ringa też kupiłem żeby grać i mam nadzieje, że tak będzie. Ale tylko z zeszłorocznych nabytków wiem, ze nie zagram w Interface Zero, Supersów i Nemezis, z kolei mam nadzieję, że w końcu uda mi się połupac w B&B i Sensację i przygodę. Nie wspomne, ze znowu Dzikie pola za mąchodza, ZUO Panie Dzieju, ZUO 🙂

  4. mrufon pisze:

    Ci „ONI” wiedzą jak nas drenować wykorzystując słabości. A my ulegamy 🙂 I dobrze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s