Gdzie jest granica?

Ave!

Gdzie jest granica, za którą już tylko szaleństwo i zniszczenie? 🙂 Już wyjaśniam o co chodzi. Jakiś czas temu pojawiła się moda na erpegowe gadżety, która przyszła do nas razem z Savage Worlds. Poza podręcznikiem do gry i garścią kości pojawiło się coś nowego – talia kart, sztony, w zasadzie niezbędna jest plansza z polami. No i wysoce zalecane jest zaopatrzenie się w figurki, by można było nimi ową planszę okrasić. Niegdyś pusta torba na wyjazdy zaczyna niebezpiecznie pęcznieć, dziś już kur… z walizką jeżdżę. Do masy gadżetów do grania dochodzi bowiem moja prywatna wyjazdowa pasja – Yerba mate. A Yerba to tykwa, bombilla, puszka z suszem, termos. Jadę na jeden, czasem dwa dni a targam walizę jak na urlopową eskapadę. Masakra. Szczęśliwie nie muszę tego sam nosić – wszak jeżdżę autem. Niemniej pakowanie wszystkiego i dbałość o to by o niczym nie zapomnieć obciąża moje spracowane zwoje.

Gadżety są jak sepsa. Zaczyna się od małej infekcji (talia, sztony), potem choroba postępuje acz jest jeszcze pod kontrolą (mata, flamastry suchościeralne i figurki), wreszcie staje się niemal niemożliwa do opanowania. Sieje po całym organizmie, uogólniony stan zapalny kończy się niemal zawsze tragicznie. Lekarstwem jest tylko odwyk, jak grupy wsparcia AA: „Mam na imię Marek, muszę kupić sobie miecz Atlantów bo zaczynamy grać w Conana”. Właśnie – miecz Atlantów miałem nabyć jeszcze niedawno i dopiero nadludzkim wysiłkiem zwalczyłem tę chuć. Na allegro stoi około 300 zeta. Zdążyłem jednak zamówić w drukarni dużą mapę Hyborii, która kosztowała mnie setkę. Mapa robi wrażenie, jest duża i kolorowa. 100×80 cm. No dobra, świetnie…

Wcześniej jeszcze zapragnąłem sporządzić sobie matę do walk na morzu – po prostu pokład z polami. Wykorzystałem jakiś wzór z netu, drukarnia to powiększyła, rzuciła na papier, potem to powleczono by można było pisać i kolejny wydatek – tym razem 80 zeta. Kilka dni temu do Yggdrasilla nabyłem róg okuty do miodu i wina. 7 dych. Przez chwilę walczyłem z żądzą nabycia toporka wikińskiego, dla podkreślenia wagi moich słów jako prowadzącego sesję.

STOP! Większość pokus zwalczyłem, ale ciągle mnie toczą. Jak sobie z tym radzicie do cholery?

🙂

Informacje o mrufon

Ich komme aus Russland und liebe Kiefer.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Gdzie jest granica?

  1. mrufon pisze:

    Snekkja parkuje u mnie w stawie już od lat, zbieram na longhouse, zmieści się na trawniku.

  2. karprpg pisze:

    @ Smartfox – komentarz lepszy niż wierszyk o wiewiórce 🙂

    Mruf, większość rzeczy o których piszesz ma niewiele wspólnego z rpg. Savage Worlds? Wszystko wraz z podręcznikiem zmieścisz w niewielkim pudełku (takim jak do podstawki limitki), bo bez mapy i markerów da się żyć, a zamiast figsów masz plaskacze. Inna sprawa, że gadżety lubię i pół torby z rzeczami zabiera mi walizeczka z figurkami… Tyle, że to mój wybór, a nie mus. Karty, sztony, komplet kości to pikuś. Jakby mi przyszło do głowy brać na sesję tylko te ważniejsze podręczniki do Warhammera, to wypadałoby: podstawkę, Królestwo Magii, Tome of Salvation, Księgę Spaczenia, Dziedzictwo Sigmara, Bestiariusz… Oj, ma to swoją wagę.
    Zamiłowanie do gadżetów jest chyba wpisane w bycie erpegowcem – przynajmniej patrząc po znajomych, choć Ci od bitewniaków, mają bardziej pod górkę. A że chcesz robić larpa, chlać z rogu i smyrać się po owłosionym udzie mieczem, to już inna sprawa – że o piciu „ścierwówki” nie wspomnę. Wiesz jest taki polski system, który dobrą rozgrywkę sugeruje rozpocząć od kaligrafowania karty bohatera na papierze czerpanym i uszyciu kontusza… 🙂

  3. Av pisze:

    Już myślałem że tylko ja tak mam. Całe szczęście moja żona lubi gadżety. Ostatnio przytargala z jarmarku drewniany miecz, topór i sztylet dla corki. Teraz pora na stalowy oręż. W sumie to też patrzyłem na ten Atlantow…

  4. mrufon pisze:

    Hehe, fajny jest, czyż nie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s