Conan TSR

Ave!

Szperałem ostatnio po ebayu w poszukiwaniu tanich dodatków do Conana z Mongoose’a. Znalazłem taniego sprzedawcę ale z drogim szipingiem. Na pytanie dlaczego odparł, że jeśli chcę tani szipment to muszę dokonać zakupu bezpośrednio w jego sklepie. NobleKnightGames okazał się gigantycznym magazynem erpegów, przy którym niemały nasz REBEL to kiosk z paroma gazetami. Conanów znalazłem wiele ale moją uwagę przyciągnął Conan z innej stajni – z legendarnego TSR’a. Tactical Studies Rules większości kojarzy się raczej ze złotymi latami addeka – 1 i 2 edycji, dodatkami jak Planescape, Dark Sun, Ravenloft czy Mystara. Pomijam to, że nasze jełopy wydawnicze zaprzepaściły szansę wydania szumnie zapowiadanego addeka w komplecie. Pojawiły się tylko 3 główne pody, reszta nie wyszła poza fazę zapowiedzi, notabene bardzo prospektywnych. Któż nie pamięta owego MiMa gdzie pierdyliony dodatków były wymienione? Żal pozostaje i niesmak. Z jednej strony propagowali KC, warha i parę innych sysów, z drugiej zaniedbali addeka, polskie erpegi jak Arkona, Poza Czasem. Stali się legendą bo byli pierwsi i trafili nas w miękkie z tymi materiałami, świetnie wbili się w zapotrzebowanie.

TSR-owski Conan nie ma mechanicznie nic wspólnego z flagowymi wypustami spod bandery ad&d. Zbudowany jest na silniku k100, o dziwo, jak pionierski Runequest czy potem produkty Chaosium. Postać składa się z atrybutów, którym podporządkowane są talenty-skille. Atrybuty nie mają żadnej wartości, jedynie są punktem odniesienia przy grupowaniu siostrzanych skilli.  Ciekawy jest modus wyliczania defaulta dla talentów, których się nie posiada. W tym celu sumuje się wszystkie talenty z danej puli i dzieli na 10. Rezultat to dafault dla pozostałych talentów. Jeśli postać ma 4 talenty o wartościach 25, 20, 15 i 10 to default wynosi 70/10=7.

Niestandardowy jest sposób rozstrzygania testów k100. DO tego celu służy Reference Table, właściwie wykres, na którym na odciętej są wartości liczbowe odpowiadające talentom lub – w walce – różnicy między talentem atakującego a defensywnym obrońcy. k100 rzucasz dla określonej wartości a wynik odczytuje się z rzędnej. Możliwe rezultaty zaznaczone są kolorowymi polami – białe na górze wykresu to test nieudany, żółte to udany na styk, zielone udany, czerwone super rezultat. Ten wykres oczywiście ma charakter krzywoliniowy – rośnie w miarę postępu po odciętej. Krótko mówiąc pola kolorowe oznaczające sukces zwiększają swą powierzchnię. Fajne i bardzo szybkie wbrew pogmatwanemu opisowi.

Wszystko zapakowane jest w zgrabny box – 2 kości k10, trzy książeczki – dla MG, gracza i z opisem Hyborii. Estetyka porządna, mnie nrawistia oczeń. Do settingu sąjeszcze 3 dodatki z mięsnymi scenariuszami – Conan the Buccaneer, Conan the Mercenary i Conan the Triumphant. Przejrzałem pedzie i już wiem, że będę chciał je poprowadzić.

Dla mnie, miłośnika Conanów wszelakiej proweniencji jest to niemała gratka i spora niespodzianka przy okazji. Czas na testy znajdzie się dopiero w przyszłym roku, około jesieni, bo na razie hula pełną parą Conan na GURPSie. TSR wkroczy na pewno na test ale i tak nie sądzę by znalazła się lepsza mechanika od GURPSa.

Informacje o mrufon

Ich komme aus Russland und liebe Kiefer.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Conan TSR

  1. Seji pisze:

    „nasze jełopy wydawnicze zaprzepaściły szansę wydania szumnie zapowiadanego addeka w komplecie. Pojawiły się tylko 3 główne pody, reszta nie wyszła poza fazę zapowiedzi, notabene bardzo prospektywnych. Któż nie pamięta owego MiMa gdzie pierdyliony dodatków były wymienione? Żal pozostaje i niesmak. Z jednej strony propagowali KC, warha i parę innych sysów, z drugiej zaniedbali addeka, polskie erpegi jak Arkona, Poza Czasem.”

    Wydaje mi się,że mylisz bądź mieszasz ze sobą dwie lub więcej rzeczy (aczkolwiek nie jestem pewien, fragment jest dość chaotyczny).

    Owe „jełopy”, których masz na myśli, to zapewne TM Semic, który próbował wydać AD&D po polsku. Gra nie chwyciła, trudno dzisiaj powiedzieć, dlaczego – być może fatalne tłumaczenie i takaż redakcja miały z tym coś wspólnego. Był, zdaje się, wywiad z byłym szefem TM Semic – może tam coś o tym było, lecz nie mogę tekstu znaleźć.

    „Magia i Miecz” nr 8/94 zawierała artykuły o D&D i AD&D – to był numer poświęcony właśnie grom TSR. Opisano tam m.in. settingi AD&D, lecz w żadnym razie nie była to zapowiedź wydawnicza – MAG nie planował wydać AD&D.

    Ani TM Semic, ani MAG zaniedbać Arkony, Poza Czasem itd. nie mogli, gdyż oba wydawnictwa dawno zaprzestały wydawania RPG, gdy wymienione gry się ukazały (a za erpegowych czasów MAG-a z polskich gier był niszowy Aphalon, kiepski Zły Cień i Dzikie Pola, o ile o czymś nie zapomniałem, – te ostatnie wparcie miały, to poprzednich nawet w sieci było ciężko coś znaleźć). Chyba że masz na myśli wydawców ogólnie, lecz wtedy równiez ciężko mówić o zaniedbaniach. Arkona się nie sprzedała i nic dziwnego, że wydawca ją olał, minimalizując straty (czy też raczej nie inwestując więcej w nietrafiony produkt). Poza Czasem autorzy (i jednocześnie wydawcy) wspierali dość długo, co prawda nie dodatkami, lecz samą swoją aktywnością na konwentach i w Internecie.

    A już zupełnie na temat: wrzucił byś fotki zestawu Conana by TSR? Opis brzmi ciekawie. 🙂

  2. mrufon pisze:

    Wrzucę fotki na pewno jak oczekiwany tęsknie box znajdzie się w moich rękach 🙂

    Chaos jest bo wpis produkowany w pracy w wolnej chwili, na tzw. „kolanie”. 🙂

    Co do reszty – podmiotem, którego obarczyłem winami rozlicznymi jest MiM. O addekach zrobili jeden porządny art, potem cisza. Poza Czasem rzeczywiście ukazał się później, moje niedopatrzenie. Notabene też go szkoda bo podręcznik moją półkę raczej zdobi niż szpeci – dosłownie i w przenośni :))
    Mimo wszystko odniosłem wrażenie, że MiM nie do końca był czasopismem ogólnoerpegowym, wspierał szczególnie swoje wypusty.
    Arkona miała szansę gdyby koło niej pochodzić, do drewnianej mechaniki (do poprawienia przy II edycji ew.) mamy niezły i chwytliwy lejtmotiv. Ja bym pograł chętnie, choć na innym silniku.
    Szkoda, że addek nie zatrybił – czyżbyśmy byli tak wyrafinowanym narodem, że zwykłe fantasy, sztampowe jak wszyscy diabli, nie może się przyjąć? Z drugiej strony dnd 3 i 3,5 sprzedały się nieźle. Pewnie masz rację z tym polskim wydaniem addeka. Tak czy siak szkoda, bo nawet dziś, jako wiekowy starzec (a może właśnie dlatego) chcę spróbować się z ad&d, bo tak naprawdę nigdy w to nie pograłem.

    • Seji pisze:

      Dziwne by było, gdyby pismo MAG-a nie wspierało gier MAG-a. 😉 Z drugiej strony czasem coś do AD&D było (jeden z pierwszych Labiryntów, numer o horrorze 10/94, którys jeszcze), jednak najwyraźniej grupa odbiorców nie była aż tak liczna; do CP2020 i Wampira też się czasem coś trafiło, choć równie rzadko. Ciekawi mnie, czy do redakcji MiM spływały też teksty do gier niewydanych w Polsce i ile ich było. Być może takie teksty nie przychodziły w ogóle, stąd ich brak w piśmie.

      Być może AD&D by zaskoczyło, gdyby wyszło pierwsze. Podobnie, gdyby GURPS ukazał się przed WFRP. Jednak dostaliśmy na starcie mocno sprofilowane fantasy i jakoś systemy uniwersalne (tak, wiem, siła (A)D&D to settingi, ale mechanika ta sama :)) u nas się nie zadomowiły na stałe – ok, d20 trochę namieszało, potem troszkę Savage Worlds, ale to wciąż za mało. Może jeszcze będzie okazja. 🙂

      • mrufon pisze:

        Dziwne by było, gdyby pismo MAG-a nie wspierało gier MAG-a.

        Jasne, tylko chciałoby się czegoś obiektywnego, niekoniecznie zdeterminowanego autopromocją. No było jak było, i tak kochałem te chwile gdy z kiosku targało się sprintem do domu pachnący farbą numer MiMa. Nic tego nie zmieni 🙂

        Drwij lub nie – właśnie zaczynam równolegle do GURPSa lekturę ad&d ze szczerą intencją prowadzenia Greyhawka. :D-)) Soon.

        Sewydże, Fate, fuksy, aspekty, budowanie przewagi – cała ta erpegowa nowomowa mierzić mnie zaczyna. Dobre stare retro jak GURPS czy addeki to nieskażona moc i żar jak z jądra Ziemii.

  3. karprpg pisze:

    Mruf, widzę, że znalazłeś idealny świat, tylko w mechanice czegoś ciągle brakuje. Które to będzie podejście do Conana? Zresztą co mi tam, jak graczom pasuje granie heroica cały czas nowymi postaciami to wszystko jest git. Dla każdego coś miłego 🙂

  4. Tomek (Araven) pisze:

    Ty jesteś klasycznym przykładem chaosu i słomianego zapału. Co miesiąc zmieniasz zdanie na temat mechanik, settingów, konwencji itp.
    Gurps ujdzie, ale ma prymitywny system testów, uda się albo nie. A addeki, k20 odpada jak dla mnie, masa różnych premii, modyfikatorów.

    Conan TSR, ciekawy system testów, nawet bardzo. Chyba najlepsza mechanika k100 jaką widziałem to wg mnie. Różne poziomy sukcesów, zależne od Umiejętności postaci i rzutu, czego nie ma w Gurpsie np. W k100 to rzadkość i pomyśleć, ze to system z lat 80. Niestety dopiero niedawno trafiłem na Conana na tej mechanice.
    Trzeba by zagrać, ale do Conana poza Fate, to widziałbym mechanikę z Conan TSR.

  5. mrufon pisze:

    Zgodzę się z tym chaosem i słomianym zapałem jak Ty przyznasz, że jako jedyny w teamie jesteś malkontentem, nieustającym 🙂

  6. Tomek (Araven) pisze:

    Ale trzymam się jednego nie skaczę po systemach jak szalony. U Ciebie brak stałości jakiejkolwiek potrafisz twierdzić, że dana mechanika jest super, by za miesiąc twierdzić coś odwrotnego o tej samej mechanice.
    Jakbyś nie skakał z kwiatka na kwiatek nie byłbym malkontentem.
    Conana na TSR trzeba przetestować. Z tym się zgodzę.

  7. mrufon pisze:

    Natury nie zmienię i walczyć nie zamierzam. Póki co gramy w GURPSa a zapowiedzi nie bolą bo są zapowiedziami. Realizacja będzie utrudniona.

  8. karprpg pisze:

    W sumie to całkiem logiczne: człowiek czyta system, wszystko wygląd miód-malina, no to chce zagrać / poprowadzić. No i „w praniu” jest lipa, a właśnie czyta kolejną mechanikę i jest taka, no, miód-malina… 🙂
    Nie łapię jednego, bo o ile etap miód-malina się zgadza, to na sesjach też wychodzi, że jest super, więc skąd zmiany? Tym bardziej, że imho mechaniki trzeba się nauczyć „na sesji”, a nie tylko z podręcznika, pewne rzeczy muszą zagrać, a na to trzeba czasu. Prosty przykład z SW, nie wystarczy ładować punktów tylko w Walkę, albo Wytrzymałość, bo mogą pojawić się sztuczki, trochę grozy i robi się lipa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s